Mieszkanie, które samo się sobą zajmuje
More actions
Nie wierzysz? Kiedyś myślałam podobnie. Dopiero gdy zamontowałam czujnik gazu w kuchni, który automatycznie odcina dopływ, gdy wykryje nieszczelność, poczułam ulgę. Potem doszły czujniki zalania pod pralką. W końcu dodałam oświetlenie, które zmienia barwę w zależności od pory dnia, żeby nie męczyć wzroku wieczorami. Inteligentny dom zbudowałam kawałek po kawałku, przez dwa lata. Dziś nie wyobrażam sobie powrotu do ręcznego przekręcania pokręteł. A jeśli masz małe mieszkanie, gdzie liczy się każdy centymetr, automatyka pozwala ci go wykorzystać mądrze, zamiast gromadzić rzeczy, które tylko przeszkadzają.
Szukając dalej, trafiłam na modele z elewacją i tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni. Welur ma tę zaletę, że jest przyjemny w dotyku, nie mechaci się tak szybko jak len i łatwo go odświeżyć wilgotną szmatką. Wybrałam wersję z miękkim zagłówkiem, który pozwala mi oglądać seriale wieczorem bez podpierania się poduszkami. Przy okazji znalazłam opcję z mechanizmem DL, który działa na zasadzie wysuwu siedziska do przodu i oparcia na dół. Dzięki temu rozkładanie zajmuje trzy sekundy i nie wymaga siłowania się z ramą. Moja znajoma, która ma kanapę z funkcją spania w salonie, narzeka, że jej model po roku zaczął skrzypieć. U mnie mechanizm DL pracuje cicho, bo prowadnice są stalowe i pokryte teflonem.
Ostatnio znajoma poprosiła mnie o pomoc w urządzeniu swojego mikroapartamentu o powierzchni 22 metrów. Od razu zasugerowałam jej tapczan jednoosobowy z mechanizmem DL i tapicerka welurowa w kolorze musztardowym, który optycznie ociepli chłodną białą ścianę. Ona wahała się między sofą a łóżkiem, ale pokazałam jej, że wersalka z pojemnikiem na pościel i wysuwanym materacem zajmuje tyle samo miejsca co standardowa kanapa, a daje dwukrotnie więcej funkcji. Teraz cieszy się, że może zaprosić znajomych na noc i nie musi chować pościeli do walizek. Dla mnie to dowód, że dobry wybór mebla do spania to inwestycja w komfort życia na małej przestrzeni, która procentuje każdego dnia.
Oczywiście są rzeczy, które trzeba przemyśleć. Montaż stelazu listwowego w łóżku z pojemnikiem na pościel wymaga solidnej ramy, żeby mechanizm nie skrzypiał. Zamawiając tapicerkę welurową na sofę, warto sprawdzić, czy tkanina jest odporna na ścieranie i łatwa do czyszczenia, bo inteligentny dom nie wyczyści plamy po winie. Systemy sterowania muszą być kompatybilne, inaczej zamiast ułatwienia masz frustrację. Ale jeśli podejdziesz do tego jak do projektowania wnętrza, a nie elektroniki, efekt może cię zaskoczyć. Ja zawsze radzę: zacznij od jednego pomieszczenia. Sypialnia to dobry wybór, bo tam automatyka ma największy wpływ na komfort snu i poranną rutynę.
Mechanizm DL, czyli system rozkładania z wysuwanym siedziskiem, to opcja, którą rozważałam, ale ostatecznie z niej zrezygnowałam. Tapczan dwuosobowy bez mechanizmu jest prostszy i tańszy, a przy tym nie ma ryzyka, że coś się zepsuje. Jeśli jednak ktoś chce mieć możliwość rozłożenia na płaską powierzchnię, mechanizm DL pozwala na to bez podnoszenia materaca. U mnie stelaz listwowy jest nieruchomy, więc śpię na stałej wysokości. Dla par, gdzie jedna osoba wstaje wcześniej, to lepsze rozwiązanie, bo nie trzeba nikogo budzić przy składaniu kanapy.
Jeśli chodzi o funkcję spania, kluczowy jest mechanizm rozkładania. Najpopularniejszy w wersalkach jest system DL, czyli delfin. Polega na wysunięciu dolnej części i złożeniu siedziska w płaską powierzchnię. Działa szybko i nie wymaga siłowni. Przetestowałam go u siebie i wiem, że nawet osoba z drobną budową poradzi sobie w pół minuty. Unikaj modeli z wysuwanym siedziskiem na metalowych kółkach, bo zostawiają rysy na podłodze i często się blokują. Mechanizm DL jest cichy, solidny i pozwala na codzienne użytkowanie bez ryzyka awarii.
Kiedy wchodzisz do mieszkania po całym dniu pracy, chcesz zdjąć buty, rzucić torbę i po prostu odetchnąć. A nie myśleć o tym, że trzeba przekręcić termostat, zasunąć rolety i sprawdzić, czy gaz jest zakręcony. Dlatego inteligentny dom to dla mnie nie fanaberia, a sposób na odzyskanie tych kilku cennych minut każdego dnia. Zaczyna się od drobiazgów. Czujnik ruchu w przedpokoju zapala światło o takiej mocy, żeby nie raziło po oczach, ale wystarczyło, by znaleźć klucze. Termostat uczy się twojego rytmu i obniża temperaturę, kiedy wychodzisz, a podkręca ją na godzinę przed powrotem. To nie science fiction, tylko codzienność, którą można złożyć z gotowych elementów, jak klocki lego. I wcale nie potrzebujesz do tego willi z ogrodem. Mój ostatni projekt to kawalerka 30 metrów, gdzie każdy centymetr ma znaczenie, a automatyka pomogła zapanować nad bałaganem.
Tapicerka to kolejna sprawa, która wpływa na trwałość. Wybrałam tapicerkę welurową, bo jest miła w dotyku, ale też praktyczna. Welur nie mechaci się tak jak len, a plamy z kawy łatwo zetrzeć wilgotną ściereczką. Jeśli masz kota, to welur jest lepszy niż gruby bouclé, w którym pazury zostawiają zaczepy. Pamiętaj, że jasny welur na wersalce w salonie połączonym z kuchnią to proszenie się o kłopoty. Lepiej postawić na średni odcień szarości lub beżu, który nie ubrudzi się przy pierwszym obiedzie. Dodatkowo, zdejmowane poszewki to luksus, który docenisz po pierwszym wylaniu wina.